środa, 15 stycznia 2014

Zielone koktajle dla zdrowia i urody

Zielone koktajle są jednym z moich najlepszych witariańskich odkryć.
Soczyście zielone, kremowe, słodkie, bogate w najlepsze składniki odżywcze.

Dlaczego zielone koktajle tak korzystnie wpływają na nasze zdrowie i urodę?



Cząsteczka chlorofilu, zawartego w tych koktajlach, nieznacznie różni się od cząsteczki hemoglobiny. 
Ich struktura molekularna jest niemalże identyczna. Różnica jest jedna: w centrum cząsteczki chlorofilu znajduje się magnez, natomiast w centrum cząsteczki hemoglobiny znajduje się żelazo.
Dzięki takiej budowie chlorofil doskonale dotlenia naszą krew, odżywia, oczyszcza i dodaje nam energii.
Jednak zielone liście to nie tylko magnez. Znajdziemy w nich również witaminę K, kwas foliowy, prowitaminę A, witaminę C, żelazo, czy wapń.
Powinniśmy zjadać codziennie spore ilości zieleniny.
Ale jak tutaj zjeść 3 pęczki natki pietruszki, kilka liści jarmużu, czy główkę sałaty?
Z pomocą przychodzi nam mikser. :-)

W ten sposób możemy wypijać ogromne ilości zieleniny i zachwycać się jej smakiem.
Zielone listki możemy wymieszać z innymi wartościowymi, zdrowymi, pysznymi produktami i cieszyć się pełnią zdrowia oraz energii. Warto pamiętać, że zmiksowany pokarm trawimy o wiele krócej niż stały. A to oznacza, że już po 30 minutach wszystkie najlepsze składniki są w naszym krwiobiegu.
Zielony koktajl jest idealnym zamiennikiem porannej kawy oraz szybkim i wartościowym śniadaniem dla zabieganych.

Co wchodzi w skład zielonego koktajlu?

Kombinacje mogą być dowolne. Podstawą zawsze jest zielenina. Na początku swojej drogi koktajlowej można zaczynać od małych ilości i zwiększać stopniowo.

Przedstawiam mój sposób na koktajl:

- Woda mineralna lub z kranu jeśli jest dobra (ok. 1 szklanki na porcję)
- Dobrze dojrzałe banany, które nadadzą słodyczy i kremowej konsystencji (2 sztuki)
- Zielenina - wybór jest ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie (jarmuż, sałata rzymska i wszelkie inne sałaty z wyjątkiem lodowej, która posiada niewiele wartości odżywczych, natka pietruszki, pokrzywa, mniszek lekarski, roszponka, rukola, insalatina, szpinak, kapusta włoska, kapusta biała, kapusta pekińska, boćwina, botwina, seler naciowy, melisa, mięta, trawa jęczmienna, trawa pszeniczna, itp. (im więcej zieleniny tym lepiej)
- Sok z cytryny lub limonki (1-2 łyżki)
- Owoce, inne niż banany - tutaj również wybór jest bardzo duży. Mogą być mrożone. 
Polecam: wiśnie, truskawki, gruszki, jagody, borówki, maliny, jeżyny, kiwi, ananas, brzoskwinie, jabłka, winogrono, owoc granatu.

Baza już jest. Można na niej poprzestać albo urozmaicić zwiększając jednocześnie ilość wartości odżywczych. 



 - Orzechy, nasiona, pestki (obowiązkowo wcześniej namoczone) - orzechy brazylijskie, orzechy włoskie, orzechy laskowe, orzechy nerkowca, pistacje, migdały, pestki dyni, pestki moreli, nasiona słonecznika, sezam siemię lniane, nasiona chia (szałwia hiszpańska)
- „słodzik” (z reguły nie trzeba dosładzać) – dobry naturalny miód o łagodnym smaku, ksylitol, syrop klonowy

- suszone owoce – najlepiej suszone naturalnie (niesiarkowane, bez dodatku oleju). Jeśli już trafią się siarkowane wystarczy moczyć je 3 razy po 2 godziny w czystej wodzie. Substancja, którą zostały pokryte łatwo rozpuszcza się w wodzie. Daktyle polecam ekologiczne. Są one najtańsze spośród ekologicznych owoców suszonych i o wiele lepsze pod względem smaku oraz wartości odżywczych
- olej kokosowy (surowy, nierafinowany)
- woda ze świeżo rozbitego orzecha kokosowego – naturalny elektrolit



Przygotowane składniki wrzucamy do miksera kielichowego lub blendera i miksujemy do czasu aż uzyskają jednolitą konsystencję . Ja zdecydowanie wolę gęste – takie, które można wyjadać  łyżeczką z kubeczka.
Jeśli dorzuci się suszone owoce i jakieś orzeszki wychodzi z tego bardzo zdrowe i sycące śniadanie, które można wypić/zjeść  zamiast kawy przed wyjściem do pracy. 
Przecież najwięcej składników odżywczych wchłania się rano.